Matematyko!

Matematyko! Matematyko!
Cóż z Ciebie, moja droga, wyniko?
Cóż można od Ciebie się nauczyć?
Czy nie lepiej się po lasach włóczyć?
Osobiście mam głęboko gdzieś,
ale no cóż, nie wiem z czym Cię jeść.
Gdybym wiedział Twe tajemnice,
to może by rozjaśniły moje ponure lice,
które od niepowodzeń w tej dziedzinie,
zbladły i teraz już tylko bajdurzę w maglinie.
Tak więc, idę po kawę i cukru pięć deko,
by uczyć się czegoś, niemiecki poczeko.

~ autor Anomandaris w dniu maj 13, 2008.

Napisz odpowiedź