header image
 

Jesteś rybą, tak, Ty też.

“Nasz organizm został zaprojektowany dla zwierzęcia aktywnego, a musi radzić sobie z trybem życia ziemniaka”

Magdalena Frender

Ewolucja to proces, podczas którego dobór naturalny zmienia nam wedle swojego widzimisie nasze cechy w taki sposób, by były one jak najlepiej przygotowane do środowiska, w którym żyją. To, tak z grubsza.

Ludzki genom, który przeszedł bardzo długą drogę, żeby znaleźć się w ówczesnym stanie, zawiera fragmenty, które są identyczne z fragmentami genomu owadów czy bakterii. Przepis na wygląd i działanie naszego ciała powstawał przez 3,5 miliarda lat, zaczynając swoją drogę od organizmów komórkowych, poprzez wszelakie ryby, gady, płazy, skończywszy na ssakach i wreszcie na nas - na homo sapiens sapiens. Ale ludzie, niby tak cudowni, nosimy w sobie informację genetyczną, która pozostała nam po naszych przodkach. Choćby taka czkawka.

Zastanawialiście się z jakiego powodu ludzie mają czkawkę?

Czkawkę ma bardzo wiele ssaków, jednak zawdzięczamy ją rybom i płazom. Pień mózgu wysyła impulsy nerwowe, pobudzające do pracy kilka mięśni, w tym przepony. Jednak na te impulsy reagują w naszym ciele komórki odpowiadające za oddychanie, a w przypadku ryb za wentylację skrzeli. Z tym, że ryby są doskonalsze pod tym względem. Ich połączenie nerwowe wiodące do skrzeli jest krótkie - nerwy ryb łączą się z gardłem i skrzelami są tuż przy pniu mózgu, co oznacza, że niewiele może zakłócić im to połączenie. U ludzi jednak jest inaczej, obwody nerwowe muszą pokonać bardziej skomplikowaną drogę - od mózgu do szyi, u podstawy czaszki, potem do klatki piersiowej, gdzie łączą się z mięśniami piersiowymi i przeponą. Rezultat takiej budowy jest prosty - cokolwiek co zakłóci ich pracę na tym dystansie, objawia się czkawką.

Sama czkawka to skurcz mięśni oddechowych, po którym gwałtownie wciągamy powietrze, następnie głośnia zamyka się i blokuje drogi oddechowe. Procesowi temu towarzyszy znany nam wszystkim dźwięk. A on jest z kolei dziedzictwem kijanek, które oddychały za pomocą i płuc i skrzeli. Gdy kijanki wciągają wodę do gardła i skrzeli, zamykają głośnię, nie pozwalając, by do płuc dostała się woda. Tyle, że dzięki temu - czyli czkawce - kijanki oddychają, a my się męczymy i wydajemy śmieszne odgłosy.

Ze względu na powinowactwo z rybami, wielu mężczyzn cierpi na przepuklinę pachwinową. Podczas rozwoju płodowego ludzkie gonady są położone wysoko, przy wątrobie, jednak podczas rozwoju przesuwają się one coraz niżej, aż do moszny. Torując sobie drogę przez ciało, zostawiają pustą przestrzeń, do której może dostać się kawałek jelita cienkiego, wypchniętego z jamy brzusznej - i już mamy przepuklinę.

Ciało człowieka nie jest idealne. Proces ewolucji do stadium homo sapiens można porównać z przerobieniem volkswagena garbusa na najnowszy model mercedesa. Szkielet i wnętrze zostały ulepszone tak jak w mercedesie, jednak gdy spróbujemy się zanadto rozpędzić, to niechybnie zabraknie nam mocy.

~ autor Anomandaris w dniu kwiecień 28, 2008.

Napisz odpowiedź