Powiadam Wam, że jeszcze będzie lepiej!

I choćbym czekał jeszcze sto lat, czekając zapuścił korzenie, dam się wystawić jako mięso armatnie. O swoje życie gram. Ale to chyba wysiłek ponad stan.

A ona z każdem chłopem się rucha.

Pomagamy, pomagamy sobie, dopóki w grobach nie spoczniemy.

I choćbym czekał jeszcze sto lat, czekając zapuścił korzenie…

Co z ideą? Co z programem?

Widowiska czeka motłoch, czem liczniejszy tem groźniejszy.

Do zakochania jeden krok, ja chciałbym robić kroków więcej. Wpadła bomba do piwnicy, napisała na tablicy:

Co się stało z naszą klasą?

Rozjebała ją rakieta, wystrzelona przed pościgiem. Cała klasa w strzępach leży, trafiona z helikoptera.

Jakie?

O jella, o jella, doktor Drella!

Coraz bardziej pewien swego, co w głowie i sercu mam. Ten dokument elekcyjny: “Taka dupa mi się marzy, co ma tysiące makijaży. Za trzy lata koniec świata, zastanów się, po co Ci armata?”

Na głos wodza tak mojego, wszyscy moi się zjechali. Otwierajcie swoje serca! Bo kto serca nie otworzyć raczy, i już!, gówno!, gówno a nie mnie zobaczy. Taki ktoś zero znaczy.

Mam pytanie, proszę pana.

Czy jest coś do pozamiatania?

Och, Mirella, och, Mirella! Ja naprawdę mam już dość!

*  *  *

Co u Ciebie nowego? Tyle lat Cię nie widziałem. Kiedy to ostatni raz - nawet nie zapamiętałem. Jakie słowa i myśli były z nami w tej chwili, o czym żeśmy gadali i w co żeśmy wierzyli?

Weź mi, proszę, przypomnij jak się właściwie nazywasz?

Coś raz miałem i nie mam - zresztą trudno to powiedzieć. Wtedy życie było mocne, każdy poszedł w swoją stronę, drogami które coraz bardziej oddalone.

Co u Ciebie nowego?

Kiedy zrozumiałem jak ważny jest każdy dzień, każdy krok, zobaczyłem się gdy, ledwie zaczął się film. Mocniej serce mi zabiło, coś się otworzyło! Świat odmienny się stał! Inny wymiar już miał…

Kiedy nauczyłem się, jak te torby swe nieść - zrozumiałem, że tak nie ma, żeby obie prawdy nieść. Gdybym wiedział to, co wiem.

Niebieskie dżinsy, codziennie plecak coraz nowych wzruszeń - Królowa Życia. I Król. Zwycięstwa pierwsze i przegranych pierwsza gorycz. Coraz mądrzejsze życia podłapują wzory. Najtrudniejszych rozmów w życiu ostre słowa, choć trochę głupio było - trudno dopasować. Na szczęście brak pamięci, jakoś to się chyba kręci. Pofartowało się zupełnie niesłychanie. Królowa Życia i Boss. Układy takie, że wprost nie do odbicia. Królowa Życia i Szef.

W czarnej urnie moich wszystkich czarnych lat Twoje ciało złote zwija się jak dym, drga i złotym potem płonie, a ja w nim. Ni nam samym, ni bez siebie żyć. Jak to dawno, może tydzień, może wiek…

Serce pękło z żalu! Dłoni zimną kiść ogrzej nad popiołem - już możemy iść.

~ autor Anomandaris w dniu kwiecień 19, 2008.

Napisz odpowiedź