header image
 

Maleńka miłości.

Maleńka miłości, gdzie żyjesz?

Z kim Ty śpisz, z kim wciąż pijesz?

Dlaczego schowana Twa jaźń nieodkryta,

ta fosa dla mych myśli sensu wciąż zakryta?

Dlaczego tak chowasz uczucia, strategie?

Dlaczego wciąż walczę, choć wiem, że nie będę

już kochał Twe lica, Twe twarze złowrogie,

Twe włosy, Twe piersi, Twe oczy zielone,

Twe spojrzenia znów zniewolone,

Twe kroki tak bliskie, Twe słowa tak śliskie…

Maleńka miłości, miejże choć gram litości!

Dla sługi przeszłego, dla już zapomnianego,

daj znać, że jesteś, że pijesz, że żyjesz,

że ciągłe uczuć koszmary przeżyjesz,

że nic Cię nie nie zwalczy, a przypomni nocami,

gdy byliśmy tak blisko z naszymi ustami,

kawą i brzmieniem, stron wciąż łaknieniem…

Gdy nie siedzieliśmy z czarnymi myślami,

z wahaniem przeczuć, z przeczuć wahaniem…

Gdy nie było mnie i Ciebie, a jedność - jak w niebie!

To się nie zdarzy, bliska miłości…

To się nie stanie znów, miłości daleka…

Za dużo między nami wylanego mleka,

za dużo pytań, żalów, wypomnień,

Zachowajmy dni szczęścia dla pięknych wspomnień!

Odejdźmy z uśmiechem, który zawsze się kojarzył z grzechem!

Odejdźmy z głowami, dumnymi czołami, włosów burzami!

I stańmy się nie-razem, a osobno duchami

tej maleńkiej miłości…,

która już za nami…

~ autor Anomandaris w dniu grudzień 11, 2007.

Napisz odpowiedź