Wisielec na drewnie.

Gburze! Wisisz! Na drzewie!

Złodzieju snów! Ryku głodnych!

Wyciem potępionych,

zawlec chcesz,

nas i siebie,

w granice zapomnienia,

Cienia!

Pokrako żywych, łudząca wiecznością!

To naszą jest wszystko własnością!

Słudzy Twoi czarni w habitach pokory,

pod płaszczami kryjącymi te nędzne pozory,

uciekają przed prawdą,

słodkim i czystym kłamstwa brakiem,

mamią oszustwa hakiem!

Wyrywasz nam serca, myśli z głów!

Byśmy nie próbowali zabrać głosu ze słów!

Przegrywa więc nasza strona słaba,

do Ciebie, o Wielki, do Boga!

~ przez Anomandaris w dniu grudzień 7, 2007.

Napisz odpowiedź