Republika.
No to mamy drugi wpis totalnie muzyczny, z opisem zespołu, który – nie ukrywam – cholernie lubię. Zaczynamy!
Republika marzeń, Śmierć na pięć, Nie pytaj o Polskę, Mamona, Telefony – to ich jedne z najbardziej rozpoznawanych utworów.
Grupa pochodząca z Torunia, założona w roku 1981. Od początku ich muzyka była charakterystyczna i lubiana, zwłaszcza w latach 1982-1985, ze względu na nowofalowe brzmienie, czysty wokal. Rok po latach sukcesu, grupa rozpadła się, by wrócić na scenę muzyczną w roku 1990. Republika po śmierci wokalisty, Grzegorza Ciechowskiego, w roku 2001 się rozpadła na dobre.
Lata sukcesu Republiki determinowane były przez nowoczesne wykonanie utworów i bardzo dobre teksty Ciechowskiego, zwykle traktujące o emocjach, miłości, przeżywaniu, ale też o sprawach czysto materialnych, jak tekst “Mamony”, jednak wcześniej – bo “Mamona” to utwór powstały nieco później – na listach przebojów królowały takie przeboje jak “Biała Flaga”, “Sexy Doll”, “Telefony” czy też “Obcy Astronom”. Republika w tych czasach dużo koncertowała, a same ich koncerty również – tak samo jak w przypadku muzyki – odbiegały od ówczesnych trendów, które propagowały zespoły takie jak Perfect czy Lady Pank, bowiem na nich muzycy Republiki – prozaicznie mówiąc – nie rzucali się po scenie, nie robili show, a zwyczajnie grali spokojnie, pozwalając słuchaczom wtopić się w ich granie. Sukces ich singli i działalności koncertowej pozwolił im wydać płytę “Nowe Sytuacje”, na której nie znalazły się – ku zaskoczeniu fanów – przeboje zespołu, a zupełnie nowe utwory, które nie odbiegały jednak od poziomu ich wcześniejszych dokonań.
Republikę zauważyła angielska firma “Mega Organization”, która chciała wypromować zespół za granicą. Zespół wydał płytę “Nowe Sytuacje” z angielskimi tekstami Ciechowskiego, jednak grupa nie zyskała popularności za granicą, a firmie fonograficznie nie przyniosła spodziewanych zysków. Na dodatek w roku 1985 Ciechowski dostał powołanie do wojska i o Republice nic nie było słychać na polskiej scenie muzycznej. W roku 1986 doszło do kłótni między liderem zespołu, w wyniku czego zespół się rozpadł, by powrócić w roku 1990.
Lata dziewięćdziesiąte przyniosły Republice, która powróciła na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, pogodzenie się większości członków zespołu i wznowienie działalności koncertowej(kilka koncertów dla Polonii amerykańskiej w Stanach Zjednoczonych). Republika wydała kolejną płytę(“1991″), która natychmiast odniosła wielki sukces i utwierdziła artystów w przekonaniu, że nawet po 4 letniej przerwie zespół nadal jest ogromnie popularny. Natomiast następny album – “Siódma Pieczęć” – Republiki nie był już utrzymany w sferze nowej fali, co niektórzy fani przyjęli za swoistą zdradę, jednak albumu – przynajmniej w moim mniemaniu – nie można nazwać słabym czy gorszym od poprzednich. W tym samym roku Republika wydała akustyczną płytę “Bez prądu”, która nagrywana była z udziałem Kayah(tu warto polecić wszystkim piosenkę “Nie pytaj o Polskę”).
Dalsze albumy – “Republika Marzeń” i ” ’82-’85″ – znowu nie przypadły fanom do gustu z powodu jeszcze większego oddalenia się od starego wykonywania utworów, jednak kolejna płyta – “Masakra” – była powrotem do korzeni i została przywitana bardzo dobrze przez grono fanów. Na tej płycie można znaleźć bardzo dobrą “Mamonę”, do której został nagrany bardzo ciekawy teledysk. Wiele ludzi uważa tą płytę za trzecią płytę Republiki, pomijając albumy, które różniły się stylem od poprzednich. Grupa w roku 1998 zwolniła tempo, bowiem lider – Ciechowski – zajął się swoimi prywatnymi sprawami(tworzenie soundtracku do filmu “Wiedźmin”), podobnie jak reszta członków zespołu.
W roku 2001 muzycy Republiki na nowo zabrali się za działalność artystyczną, którą niestety przerwała nagła śmierć Ciechowskiego, zmarłego z powodu tętniaka serca. Grupa po jego śmierci rozpadła się, jednak ich legenda nadal trwa.
W Toruniu przy ul. Gagarina przed uniwersyteckim Klubem Studenckim Od Nowa, odsłonięto obelisk z tablicą pamiątkową ku czci Republiki. Grupa znalazła się też w toruńskiej Alei Gwiazd, gdzie jeden z żyjących członków zespołu – P. Kuczyński – odsłonił czwartą czwartą z serii podpisów słynnych turunian.
Jeśli chodzi o moją opinię, to Republika jest świetnym zespołem, bezkrytycznie(może to niewłaściwe, ale nic na to nie poradzę) przyjmuję każdy ich utwór, każdy praktycznie uwielbiam, chylę czoła przed śp. Ciechowskim za cudowne teksty, traktujące o emocjach, miłości, związkach, Polsce, polakach i zamierzam cały czas ich słuchać. Nie skłamię, jeśli powiem, że to jeden z moich ulubionych zespołów, co wszyscy mogą zobaczyć dokładniej, patrząc na mój lastfmowy profil (Kathgros).
Grzegorzu Ciechowski, dziękuje za stworzenie tak wspaniałej muzyki! Obyś żył wiecznie w naszych sercach!
